Blog > Komentarze do wpisu
SZPITAL vs LORAFEN

Mam takiego pacjenta, ktory od kilku lat nadużywa lorafenu. Gdy do mnie trafił po raz pierwszy przyjmował jedną dwie tabletki 1 mg/dz, potem był w terapii grupowej i brał jedną, ale niewiele w tej terapii robił, troche sesji opuszczał, więc zaproponowałem mu by wrócił do indywidualnego kontaktu.

I facet zdecydował się ożenić. Napięcie mu wzrosło zaczął zwiększać ilość tego lorafenu. Zaproponowałem mu szpital. Nie chciał, nie chciał, potem chciał, ale zrezygnował z terminu. W koncu przychodzi do mnie i mowi, że bierze już 3-4 mg/dz.

Zaproponowałem mu taka technikę, że napisał na kartkach 4 możliwości : szpital, intensywna terapia indywidualna, jakieś inne wyjście, lorafen. Potasował kartki, tak że nie wiedział co jest gdzie, poukladał na krzesła i opowiada jak mu jest, na ktorym krześle (przy czym nie wie, ktore krzesło jakie rozwiązanie oznacza).

Jak malo kiedy, to akurat co do komfortu siedzenia na tych krzesłach to był pewien. Tu najlepiej, potem tu, tu, a tu zdecydowanie najgorzej.

No to odkrywamy te kartki a tam, w kolejności od najgorszego rozwiązania do najlepszego:

szpital

intensywna terapia indywidualna

inne wyjście

lorafen.

Przyznam się, że on był pomieszany, ale ja tak samo. Bo te wskazania nieświadomości były przeciez niezwykle logiczne, ale dokladnie przeciwstawne temu co mogloby się wydawać "na zdrowy rozum". Zostawilem mu więc decyzję, co do tego czy idzie się odtruwać i terapeutyzować do szpitala czy nie, wypisałem zapas lorafenu. I czekamy co będzie dalej.

czwartek, 14 lipca 2005, kstepowy
Komentarze
2005/07/20 16:52:07
zostawiłeś slepemu losowi? ale się Panie w tych terapiach zmienia... ;-)
serdeczności
J
-
2005/08/02 22:34:42
ten lek go przumula, jak i wiele innych "psychotropów"
ja biorę seroquel, w porywach do 10; ostatnio zaniechałem
14 blogów - sporo, tyle miałem pomysłów; ale dodam jeszcze conajmniej 2, taki plan (magia liczb)
-
2005/08/10 22:46:17
pewien gość na LORAFENie twierdził, że zamieszkała w nim trójca-święta i nic na to nie może; po prostu tak się stało
nie chcę Ci wciskać gówna - dałem się urobić gagowcom-mamowcom-ściemowcom; PRZEPRASZAM!!
mam też stronę pt. schizofrenia (itd.)
-
2005/08/10 22:48:25
kontynuuj temat psychoterapii!! jest ciekawy; tylko nie szufladkuj pacjentów i nie wzoruj się na Zygmuncie!!... Frojdzie (alkaIDa); albo rób to (alkaID - nazwa jednej z gwiazd)
-
2005/08/12 16:13:06
Trafiłem przypadkowo,od razu linkuję ponieważ mam ku temu wiele powodów.Pozdrawiam...
-
2005/08/18 22:54:19
a ja tak hmm przypadkowo trafilam...
bylam u trzech terapeutow... zatem przezylam trzy terapie a teraz
teraz probuje juz sama
wierzac, ze bedzie coraz lepiej ...pomimo
-
2005/08/19 21:21:00
ja chę nowe notki )))
-
2005/09/29 14:11:43
jak działa ten lek?
-
2005/10/11 10:31:52
oj, to już uzależnienie od leku;
-
Gość: dziq, acqg251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/07/26 11:07:35
lorafen dziala przeciwlękowo, a przy tym trochę nasennie.. mi przynajmniej niby nie chce się spać po nim, ale jak przyłoże głowe do poduszki i nie ruszam się 5 minut - papa :) jedna tabletka 2,5mg mnie wczoraj uratowała bo pewnie bym nie zasnął, a byłem taki wycieńczony przy tym.. benzodiazepiny są dobre, ale tylko doraźnie, moim zdaniem 'terapie' nimi przeradzają się w uciekanie od problemów przez pacjenta, bez tabletki nie jest już w stanie sobie poradzić z żadnym problemem, a po niej problemu nie zauważa. jego umysł wybiera łatwiejsze rozwiązanie które zna. rozumiem już ludzi mających jakieś nerwice poważne itd, ale jak widzę ludzi (młodzież) nadużywających benzodiazepin dla zabawy.. ech..
-
Gość: login, cdy45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/08/29 11:54:10
ja mam bliska osobe ,ktora bierze lorafen pare lat i twierdzi ze jak odstawi bedzie miec zawal serca. jest tak ta osoba uzalezniona od leku ze nawet chyba nie chce sie leczyc bo wie ze bez niego bedzie zle samopoczucie i wszystko bedzie bezsensowne.czasem widze to rozdraznienie, czasem ta wielka sennosc glownie polaczona z piwem a czasem wielka ochote na zycie.
-
Gość: irena, 213-238-104-67.adsl.inetia.pl
2007/02/04 00:23:43
używam lorafenu ladnych parę lat to straszne ale badzo się uzależniłam inie mogęz tym skończyc kiedy staram sie zmniejszyć dawkę z dwa i pół na połowę to coś dziwnego dzieje się w mojej głowie zupełnie zamęt jestem tak zakręcona że bardzo musze uważać i skupiać sie na tym co robię nie wiem czy to moja głowa czy czjaśinna iznowu wracam do starej dawki czesto ćwicze swoją głowę i sprawdzam czy wszystko w porządku bardzo lubię czytać i rozwiązywać krzyżówki to pomaga mi wierzyć że wszystko jest ze mną ok ale pomimo wszystko chcę z tego nalogu wyjść tylko nie wiem jak często czuję ból żołądka iwątroby to jest paskudne uzależnienie błędne koło ale có ja mogę zrobić proszę jak wiesz podaj mi na to sposób bo sama sobie nie umiem poradzic do usłyszenia cześc .
-
Gość: ola, host-550b7feb.sileman.net.pl
2007/02/07 17:27:24
biore lorafenprzez 3 lata prubowalam odstawic ale bez skotku pomocy
-
Gość: magda, host-81-190-161-76.gorzow.mm.pl
2007/02/08 13:34:18
biorę lorafen od paru ładnych lat. już przekraczam 2,5mg dziennie. coraz częściej mam wstręt (do siebie i leku) i nie chcę, ale odstawienia (próby) sa dość dramatyczne. pewnie żadne to tłumaczenie już w przypadku uzależnienia ale zaczęłam z powodu okropnych męk nerwicowych (lęki). a i co. biorę ten lek i tak nie wychodzę prawie z domu (lęki). jak lek ma się pojawić i tak sie pojawi, tylko czasem (przy dobrej aurze) lek jakby "działa" to udaje mi się nawet chwile pobyc w jakimś publicznym miejscu (typu sklep) - oczywiście blisko miejsca zamieszania i z zaufanym bliskim ; są strony o odstawianiu. ciekawe. próbowałam, ale wymaga to dość kolosalnej ilości leków towarzyszących, trwa wiele tygodni, a moja rodzinna nie chce mi przepisywać lorafenu specjalnie (chyba że kurtuazyjnie raz na 4-5 mcy), i myslę, że gdybym jej opowiedziała prawdę, to skieruje mnie do psychiatry, niestety większość znam , musiałbym w innym mieście i niezbyt wierzę, że psychiatra zastosuje sie do tych np. tabelek o odstawianiu, chociaż może mam złe doświadczenia; może są życzliwsi psychiatrzy, tyle że trzeba by długo szukać. Proszę o kontakt - Irenę i Olę - może macie już własne "sposoby" i doświadczenia w "wychodzeniu" z lekomanii
-
Gość: , aaig209.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/10 14:20:55
Ja biorę sulpiryd 50 mg 2 razy dziennie.
Do tego 0,5 mg Alproxu 2 razy dziennie.
Oraz Lorafen 1 mg na noc.
Widzę normalnie, czuję się dobrze.
Polecam taki skład leków.
Skończyłam z lękami. Kiedy odstawię leki? Nie wiem. Może kiedyś.
Nie bieżcie samego Lorafenu, ponieważ sam nic nie daje.
-
Gość: Koleś, dgn116.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/06 16:27:07
lorafen to zamulacz przytlumia mysli ale nie pozbywamy sie tych niepotrzebnych z glowy na stale one tam sa i doskonale o tym wiemy lorafen powoduje tylko to ze potrafimy czesto sie skupic na innych rzeczach i na kilka dluzszych chwil zapomniec o tych myslach ktore sie obijaja bez konca po glowie nie jem juz jakies trzy tygodnie na poczatku bylo ciezko w ogole nie spalem teraz spie wiecej ale to tez nie to samo leki probuje zwalczyc ale nie jest latwo ciagle szukam jakis rozwiazan na lepsze samopoczucie afobam pewnie bym bvral do tej pory ale na moja kieszen jest za drogi generalnie to nawet plus bo sie nie faszeruje tym gownem
-
Gość: , tb58.internetdsl.tpnet.pl
2007/03/24 17:10:48
biorę lorafen i tylko on pomaga mi się skupic, nienawidzę swojego życia.
-
Gość: , p54846cd4.dip.t-dialin.net
2007/04/08 21:52:28
mam cholerna nerwice czy pomoze lorafen?
-
Gość: , 213-202-142-76.bas502.dsl.esat.net
2007/05/15 20:10:51
sluchajcie na wyjscie z lorafenu jest tylko jeden sposób(ja brałem lorafen przez 1,5 roku zaczołem od 2,5 mg a pod koniec to było czasem i po 3 a nawet 4 tabl.2,5 miligramowe)po prostu nagle odstawienie-jest ciezko ale do wytrzymania po okolo 7-max 14 dni organizm zaczyna normalnie funkcjonowac-naprawde warto sie przemeczyc(najgorsze te bezsenne noce)no ale nie ma nic za darmo.zycze wszystkiego dobrego.Krzysztof
-
Gość: , abbq62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/18 11:59:58
Lorafen - to jest na prawde wielki problem dla wielu ludzi. To jest tez kwestia wyboru zla mniejszego nad wiekszym. Kwestia lorafenu, jest to kwestia snu ludzi ktorzy maja skoki cisnienia w nocy i choroby serca, a gdy nie spią - skutek może byc rano straszniejszy (bo umra po prostu na zawał lub wylew) niz uboczne skutki związane z uzależnieniem. Mnie sie wydaje, że czasem trzeba pozwolić, szczegolnie pacjentom w podeszłym wieku dojść do stanu uzależnienia do momentu gdy lorafen dziala nasennie przez cala noc. Alke rownolegle trzeba szukac dróg odejscia od uzależnienia, gdy lorafemn przestaje działać lub dawka dobowa przekracza 2,5 mg. W medycynie są same kompromisy.
-
Gość: Olivia, ip-89.171.46.4.crowley.pl
2007/06/23 02:07:05
Ciekawe, ale nie wiem czy nie lepiej odradzic niz powierzyc los pacjenta zwyklemu szczesciu/? /bo co by sie stalo gdyby kolejnosc byla inna?Ja narazie nie mam takiego problemu jest chodzi o leki, narazie sama sobie daje jakos rade, ale ciekawa historia, pozdrawiam.
-
Gość: córka, bmf65.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/06/24 19:26:49
Moja mama brała ponad 10 lat lorafen, obecnie ma padaczkę i udar móżdżka. Życzę powodzenia tym którzy uważają, że nie mogą żyć bez lorafenu. Ten lek zabija!!!!!!!
-
Gość: mini, etj132.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/07/29 19:52:39
lori jest git
-
Gość: znajomy lorafenistki, dmk106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/08/20 00:05:40
Moja przyjaciółka bierze codziennie, jednorazowo przed snem prawie 9mg lorafenu !!!! (3.5tab x 2.5mg). Straszne.
Poza tym w ciągu dnia NIC. Nie ciągnie jej, nie ma jakiś zmian osobowości. Do takiej dawki dochodziła przez jakieś 5 lat. Zaczynała od 2.5mg. ostatni rok to zmiana z 2.5 na 3.5 tabletki 2.5mg. Rozpędza się. Inne środki nasenne w ogóle na nią nie działają. Coś tam wspominała o odwyku ale nieśmiało. Niestety. To tak do pomyślenia dla "początkujących".

pozdrawiam
-
Gość: , host-89-230-141-3.inowroclaw.mm.pl
2007/11/25 19:19:10
Ja też brałam Lorafen 14 lat teraz leczę sie już dwa lata i jest dobrze
-
Gość: , host-89-230-141-3.inowroclaw.mm.pl
2007/11/25 19:19:40
Ja też brałam Lorafen 14 lat teraz leczę sie już dwa lata i jest dobrze
-
Gość: Mariola18, ip-85-198-229-171.broker.com.pl
2007/12/30 14:07:30
Moi rodzice biorą Lorafen ale nie wiem jak długo... ja myślę, że dobre pare lat albo i dłużej.... Są BARDZO nerwowi, nie sądzę, żeby ten lek im pomagał...moja mama jak się położy po południu czy wieczorem to zasypia momentalnie...a w nocy nie śpi prawie w cale....
Ja uważam , że stany lękowe czy bezsennośc i wszelkiego rodzaju nerwice powinno się leczyć u psychiatry a nie chemią bo to naprawdę niszczy organizm... To siedzi w głowie i trzeba się tego wyzbyć za pomocą lekarza...Same (tak silne i uzależniające) leki nic nie dają....A jeśli się trafi na bardzo dobrego psychiatrę to Cię wyleczy;) Bez faszerowania lekami... Świetna terapia daje niemalże 100 % powrotu do zdrowia ;) Znam takich przypadków chyba ze sto...Także polecam lekarza a nie tabletki ;))
-
Gość: , epe34.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/02 00:59:34
zaż
-
Gość: , epe34.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/02 01:27:55
Ostrzeżenie!!!!
Byłem na odwyku od lorafenu w szpitalu.Popełniłem duży błąd.Myślałem że tam są fachowcy i się pomyliłem.Zażywałem duże dawki przez 8lat i to mi wszystko odstawiono w ciągu 7 dni.Kuracja cała trwała tylko 4 tygodnie.Z powodu nie właściwej kuracji (za krótko)prowadzonej przez psychatrę straciłem nie odwracalnie dużo.Jestem bardzo nerwowy ,wybuchowy,koniec z sexem,zaburzenia pamięci ,lęki ,mowy itp.Po korytarzu przez 3 doby (bez spania)chodziłem i wyłem jak bydle i lorafenu mi nie podano.Przeżyłem tak potwornie duży Wstrząs psychyczny ,że te urazy zostaną mi do końca życia.W obecnej chwili po odstawieniu lorafenu leczę się u psychatri i psychologa.
-
2008/04/21 17:55:56
Jestem totalnie uzalezniona od lorafenu, którego NIE UKRADŁAM pierwszy raz .ZAPISAŁ MI GO LEKARZ ! I wiele nastepnych opakowań. Nie muszę "na szczęście " zwiększać dawki nasennej powyzej 2,5 , ale wiem juz, że zmienia mi sie osobowość - staje się przede wszystkim nerwowa, wrecz agresywana, histeryczna - przerasta mnie każdy drobny nawet problem. Nie chce mi się teraz pisać więcej. Mam tylko 1 pytanie do osób uzależnionych: kto polecił Wam pierwszy raz ten cud lek oraz kto zapisuje Wam dawki np. 5 - 10 mg na dobe?
-
Gość: Dr Gonzo, acyu37.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/06 12:17:30
Załączam link a w nim sposoby odstawienia m.in. lorazepamu (Lorafen) :

www.benzo.org.uk/polman/bzsched.htm
-
2008/05/22 15:12:12
Dziekuję bardzo Pani Profesor. Nigdy żaden lekarz nie powiedział mi jednego zdania napawajacego optymizmem. Będę próbować. Serdecznie pozdrawiam
-
Gość: , apn-77-114-75-120.gprs.plus.pl
2008/06/29 21:56:18
Czy mozna odstwiic lorafen 1mg po 18 latach brania ??? Moja Mama ma 71 lat i od miesiaca nie bierze ... po udarze mozgu ...llorafen to biznes !!! pozdrawiam Wojtek ...
-
Gość: Mateusz, aefg51.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/10 02:37:43
Mam 19 lat, wczesniej nie wiedzialem na co są te "tabletki" Moja mama dosc czesto ich uzywa... zainteresowały mnie one dzisiaj... mam dziwnie sie zachowywała cały czas sie modlila nic innego tylko raz stala raz klekała przy obrazie i sie poprostu modlila.. próbowalem jej pomóc kazalem jej sie połozyć odpocząc... nic nie pomagalo ojciec wrócił z pracy kolo 17 a mama dalej stala i wtedy jakos sie obudzila zauwazyla ze jest ojciec i niby jej przeszlo.... po 3-4 godzinach wyszła z domu po cichu.... szukalismy jej dość dlugo... znalezlismy ją po 2 godzinach szukania była koło koscioła i sie modliła.... w drodze powrotnej mowiła ze chce wstąpić do klasztoru wiedzialem ze nawet sama nie wie co mówi.... wyrywała się... nie chciała isc.. Wtedy próbowałem się od ojca dowiedziec o co chodzi...nie powiedział mi za duzo tylko tyle ze kilka lat temu a raczej kilkanascie kiedy mialem z 5-6 lat była podobna sytuacja... spytalem go czy to przez te tabletki ?! odpowiedzial "niewiem" siedze teraz na necie i szukam co to za tablety na co sie to bierze i po co... zaczynam powoli wariować od tego... Co mam robic ?? jak pomóc mojej matce??
Prosze o pdpowiedz.
mateusz6544@o2.pl

-
Gość: Nurek24, aagg248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/25 10:32:03
Jedynym ratunkiem jest odtrucie z lorafenu dobra jest klinika Ruda Dwór
-
Gość: , apn-77-112-183-168.gprs.plus.pl
2008/08/26 20:53:40
Czy mozna odstwiic lorafen 1mg 3 razy dziennie , po 18 latach brania ??? Moja Mama ma 71 lat i od 3 miesiecy nie bierze ... po udarze mozgu ...llorafen to biznes !!! pozdrawiam Wojtek ...
-
Gość: mania, d90-141-82-191.cust.tele2.pl
2008/09/10 21:03:53
całe moje cierpienie rozpoczęło sie własnie od lorafenu,nie spałam całymi miesiącami,po lorafenie bylo dobrze przesypiałam całą noc,ale ju po drugim opakowaniu zrozumiałam że nie mogę przestać.Potem zaczeły się inne uzależniacze np.stilnox i inne jemu podobneTeraz psychiatra przepisuje mi różne depresantyktóre przeważnie nie dają snu.o niczym już nie marzę tylko o tym aby choć raraz zasnąc bez kilkakrotnyc przebudzeń i nie mieć rano działań nieporządanych.ten mój koszmar trwa już prawie 10 lat i nie widzę końca.mam jużdość tego koszmaru.
-
Gość: agam, 193.42.211.2*
2008/10/13 15:54:45
Mój mąż lorafen bierze od 18 lat. teraz psychiatra kazał mu to odstawić twierdząc, że jest uzależniony. Od 4 tygodni jest koszmar - mąż nie jadł, nie pił, nie spał - jednego czego pragnął to śmierci
lorafenu nie bierze - mam nadzieję, że jeszcze trochę i sobie poradzi, wróci do normalnego życia (bez leku)
życzę wszystkim wytrwałości i bliskiej osoby która pomoże choćby słowem
-
Gość: CC, mail14.anonymouse.org
2008/11/01 16:40:36
Biorę lorafen już 6-7 lat gdyż jest to jedyny "lek", który działa mi przeciwbólowo na odkręgosłupowe bóle głowy. Tramal, ketonal czy inne nie działaja na mnie nawet dożylnie, o niesterydowych przeciwzapalnych to już wogóle szkoda mówić. Rechabilitacja i akupunktura...zero rezultatu, operacji nikt się nie podejmie! Pracuję co drugi dzień od świtu do nocy i bez lorafenu nie byłbym w stanie przetrzymać tylu godzin. Od 2 tygodni jednak dawka chyba jest za mała, bo głowa boli mnie już nawet w pracy a boje sie jej zwiększać....i co tu teraz robić?!
-
Gość: j4p, bry143.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/31 06:40:45
Sorki ale skąd Wy bierzecie takie ilości tego ? Pytanie retoryczne ;-/
-
Gość: czarny, 82.160.202.1*
2009/01/30 09:46:21
no wlasnie skad wy to bierzecie przeciez lekarze nie chca tego przepisywac i trzeba placic wielkie pieniadze na czarnym rynku
-
Gość: tercia, 87-205-168-248.adsl.inetia.pl
2009/03/31 09:29:53
Biorę lorafen 20 lat,pozwolił mi przetrwać,czuję się dobrze,lek.psychiatra powiedział po co zmieniać lek na inny skoro ten odpowiada .Pozdrawiam biorących lorafen.
-
Gość: , 95.108.33.24*
2009/05/12 17:43:30
brałam lorafen 12 lat. zaczęłam od 1mg potem 2,5 czasem 3 tabletki. Po wypłukaniu leku w szpitalu na toksykologi do leku już nie powróciłam. Lekarz psychiatra zalecił Pernazinum 0,25 3 x po 2 tabletki dziennie i hydroxsyzinum też 3 x po 2 tabletki. Sypiam dobrze, ale leki jeszcze pozostały i czasem ataki płaczu. Nie wiedziałam, ze Lorafen to takie paskudztwo - zresztą zapisywał mi je lekarz. Myśle, że powinien uprzedzić o uzależnieniu od leku.
-
Gość: , 95.108.33.24*
2009/05/12 17:51:26
Każdemu doradzam odstawienie LORAFENU! oczywiście pod opieką lekarza psychiatry, ponieważ skutki i objawy odstwienia leku powodują Depresję dwubiegunowa z omamami i strasznymi lękami. Sama to przeszłam, było bardzo ciężko. Dzisiaj mijają 3 tygodnie jest duża poprawa, leczę się u Psychiatry, leczenie jest długoterminowe, ale warto. Sypiam bardzo dobrze, widzę wszystko inaczej, na razie jest mi cięzko bo nie mogę sama uwierzyć, że byłam taka głupia.
-
Gość: terapeuta, nat-mo4.aster.pl
2009/05/19 11:18:18
zamiast wypisywać w nieskończoność lorafen wyślij
gościa do urologa na obrzezanie.

Po 2 miesiącach stanie się cud i minie mu potrzeba łykania czegokolwiek.

"Nie trzepcie a nie będziecie roztrzepani" Benedykt XVI.
-
Gość: , 247-154-251-94.net.stream.pl
2009/06/04 00:05:42
Dochodzilem dlugo do racjonalnej mysli,ze to jednak jest uzależnienie,choć bliskie mi osoby mówiły już o tym od wielu miesięcy.moja ostatnia dawka sprzed ok.1,5 tygodnia to 6-7 tabletek/dobę.Sam przeprowadzam terapie odstawienia radykalnego,bez żadnych zamienników.Od początku bez nikogo,zupełnie sam w zaciemnonym,pustym domu.Jedzenie mi dowożą i zostawiaja w korytarzu.Jest cholernie cieżko,ale jak tymczasem trwam ... .Przestrzegam wszystkich,ktorzy zaczynają lub nawet o tym myślą-chcecie brać,to spróbujcie,lecz z tej drogi nie ma już odwrotu.Ja już wiem-nawet jeżeli mi się uda w jakiś sposób odstawić,to i tak przyjaciel Lorafen pozostanie do końca w mojej głowie.To taki dożywotni przyjaciel..... .
-
Gość: , 195.116.237.*
2009/11/08 14:02:44
ja biore 1/4 lorafenu 1 mg i boje sie tego odrzucić chociaż p. doktor powiedziała ze to na mnie w zaden sposób nie działa poprostu biore a śpie własnym snem
-
Gość: onka, apn-77-114-117-246.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/10 16:39:58
biorę lorafen od nawet nie pamiętam kiedy. córka podaje, że 10 lat, a ja - że niemożliwe. córka mówi, na żłość, że 10 lat. druga mówi, że 5 lat temu, lekarz stwierdził, że jestem głęboko uzależniona. 5 miligramów dziennie. wróciłam się z pogrzebu rodzonego brata, bo zapomniałam lorafenu.uwazam, że to nieprawada, ale bliscy mówią, ze tak było. no to pomyślcie sami, co robi z mózgu lorafen
-
Gość: Tomek, 89.108.200.12*
2009/12/06 18:22:14
Moja dziewczyna ma przepisany lorafen. Nie orientowałem się do czego to służy. Twierdziła, ze to gó... pomaga jej szybciej zasnąc ponieważ głośno chrapię.
Wcześniej sądziłem, że te jej stany śpiączki są spowodowane urazem mózgu jakiego doznała ok. 9 lat temu. Ale kiedy wykupiłem ostatnio jej receptę stwierdziłem, że ma obiawy jak przed atakiem padaczki na którą cierpi od czasu urazu. Po trzech dniach okazało się, że wciągneła już całe opakowanie 25 tabletek 'a2,5mg. Bardzo zależy mi na niej i chcę wyciągnąc ją z tego bagna. Jeżeli znacie jakiś sprawdzony sposób, to pomóżcie, bo szkoda dziewczyny. Cekam na poważne porady pod adresem: spokojnydyzio@hotmail.com Pozdrawiam Tomek
-
Gość: , 217.203.3.*
2010/03/02 14:39:50
Lorafen bralam tylko 2 miesiace a wyjscie z niego bylo straszne przez duze S.do dzis mam depresje choc juz 3 miesiac idzie jak go nie biore.
-
Gość: , r3.elektron.com.pl
2010/04/28 20:26:16
Biorę lorafen 3 lata prawie.Sama sobie zwiększałam dawki tak ,że już było 9 mg Przechodziłam piekło tak jak każdy z Was przy próbie odstawienia.Któregoś dnia trakiłam w poradni na innego lekarza ,który przedstawił mi moją nieciekawą sytuację i postanowiłmi pomóc .Teraz biorę 2 mg lorafka i jedną chlor.....nie pamiętam nazwy.lorafen upośledził mi pamięć zdolność liczenia w pamięci .cieszę się że jużtylko 2mg i bez efektow odstawiennych.Co jakiś czas zmniejszałam dawkę o 0.5 mg.naten drugi lek mowię cudowna czerwona tabletka dzięki której wychodzę z lorafenu.
-
Gość: , 217.203.15.2*
2010/05/21 09:11:49
5 miesiecy po odstawieniu- minely wszystkie objawy odstawienne...thanks god..Lorafen to najgorszy syf pod sloncem.ciesze sie jak dziecko ze juz mam to za soba.Najgorszy byl pierwszy miesiac po odstawieniu-to tak jakby trafic do piekla...
-
Gość: mohave, djv47.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/19 13:58:57
Najlepiej schodzić zamieniając na benzo dłużej działające np relanium .Odpowiednio przeliczyć dawki i pomału odstwaiać.1 mg lorafenu to ok 18 mg relanium.Ale mozna zamiast 1 mg lorafenu brać 5mg relanium i pół mg lorafenu.Nastepnie 10mg relanium i pomału schodzić z relanium.Bedzie dobrze.Nie bójcie się
-
Gość: Radek, 217.96.80.3.telemedia.pl
2010/09/14 21:06:12
NIe biore ponad 5 tygodni, przeraza mnie jak ktos zaczyna to brać codzienniea lekarzy którzy przepisują kolejna recepte hmm,opakowanie ma Ci starczyc na rok moze dwa lata jak juz musisz koniecznie ,miałem szczescie-,owszem ten lek pozwalał mi funkcjonować ale niedługo jakies pół roku,,,, toczyłem sie w dół jednak choc to zauwazyłem było juz zapozno ,ale nawet do konca nie widziałem jak bardzo nieszczyłem wszytsko wokół,masz za mało problemów w życiu to posłuchaj mnie: zacznij to brać to sobie dojebiesz ich i tym którzy są obok,nie musisz mi wierzyc ,sprubuj moze z Toba bedzie inaczej,lubisz igrać ze swoim zyciem to bierz,lubisz krzywdzić siebie i innych-nie zastanawiaj sie tylko bierz,bierz ćpaj to i pij,powodzenia w destrukcji,choc bedzie Ci lzej w czasie brania, pewnego dnia obudzisz sie w gównie,w gnoju lub własnych sikach.nie wierzysz mi ,nie musisz ,,,pozdrawiam,
-
Gość: Jajek, ip-109-74-110-244.pppoe.blue.net.pl
2010/09/16 05:55:01
Witam. Wprawdzie nadalem sobie jajkowaty pseudonim, ale pisze serio. Uwazam, ze pacjent musi sam szukac i sam sobie pomoc, np. przez znalezienie wlasciwego leku. Lekarz powinien byc tylko jego doradcą i to doradcą, którego nie zawsze trzeba słuchać. Pacjent musi wziasc odpowiedzialnosc za swoj los w procesie leczenia i musi miec do tego odpowiednie srodki, np. uwazam, ze wszystkie leki powinny byc dostepne bez recepty, za to powinna byc równiez dostepna szeroka informacja o leku. A w racajac do poruszanej sprawy lorafenu, to jesli pacjent uwaza, ze mu dobrze robi, to powinien bez zadnej laski miec go dostepny. Strach przed uzaleznieniem podsycany przez lekarzy jest czesto duzo gorszy od faktycznych efektow leku. Zreszta, jesli lek powoduje, że pacjent zaczyna normalnie funkcjonowac, to "pieprzyc" juz to czy uzaleznia czy nie. Jedyną pacjent wie o swoim organizmie najlepiej, przewaznie o wiele wiecej niz lekarz, czy lekarze. Uwazam, ze lekarze powinni byc jedynie doradcami pacjenta, pomocnikami pacjenta w tym by pacjent jak najlepiej rozpoznal swoja choroba i wyszukal na nią odpowiednie srodki. Lekarzaom sie zas czesto wydaje, ze wyrocznia i guru. To zle podejscie. Mam nadzieje, ze kiedys sie zmieni.
-
2010/10/19 01:43:42
6 lat uplywa. Problem istnieje w rzeczy jasnej, lecz moja obecnosc w Kanadzie ten fakt czyni podstawa do niepokoju. Zrodlo dostawy Lorafenu z Polski wysycha a zapotrzebowanie rosnie z dnia na dzien. O odstawieniu mowy nie ma. Farmacja w tym kraju nie dysponuje /lekiem/o tej nazwie. Zblizony specyfik o hasle Lorazepan, nie spelnia jednak mojego oczekiwania. Wszyscy w Polsce uzaleznieni, pozbawieni sa choc tego broblemu. Pozdrawiam grono zainteresowanych. Jurek.
-
2010/10/19 01:48:52
Jurek.Kanada. Mississauga
lorafen. Powyzszy tekst
jjerrymac@rogers.com
-
Gość: Abigail, chello087206084183.chello.pl
2010/11/04 11:37:38
już siódmy rok biorę lorafen, i tak jak we wszystkich przypadkach ,zapisał mi go lekarz.zaczęło się od małych dawek...później dochodziło nawet do 6 tabletek 2,5 mg na dobę...teraz wróciłam ze szpitala,gdzie zmniejszono mi dawkę do 3mg na dobę(3X1mg),byłam w szpitalu 4 tyg....obecnie przeżywam koszmar, jestem bez przerwy rozdygotana, drży mi całe ciało,nie mogę się skupić,mam problemy z pamięcią,ataki płaczu,trudno mi nawet wykonywać podstawowe czynności domowe..ponad to -lęk- tak olbrzymi ,że nie mogę normalnie funkcjonować..najgorsze jest to ,że nie jestem w stanie poszukać sobie pracy i w związku z tym piętrzą się problemy finansowe(sama wychowuję dziecko)..czuję się totalnie przegrana...ta choroba chyba całkiem mnie już zniszczyła...co ja mam robić
-
Gość: Radek, 217.96.80.3.telemedia.pl
2010/11/24 00:59:02
do przemyslenia moze dla osób które mają dylemat,brac czy nie brac lorafen?
mam 28 lat, kontakt z benzodiazepinami mam od 6 lat(tyle co moje objawy nerwicowe,od pierwszego kontaktu z psychiatrą) z przerwami,brałem kiedy było mi naprawde zle,czasem za duzo,ale pomagało,do tego roku W tym roku miałem prawdziwa zabawę,,,z lorafenem
pierwszy raz straciłem kontrolę(definiuja jako uzalenienie),nie powiem -było fajnie czasem nawet zajebiscie,byłem naprawde mocny,miałem satysfakcjonujacą mnie prace,samochód,
dziewczyne,niezauwazyłem tylko jednego małego drobiazgu ze to wszystko powoli ale nieuchronnie stawało sie iluzja...i konczyło sie jak konczyło sie zawsze piwo z puszki,nie ma tu miejsca na opisanie mojego ostatniego roku,bo było tego sporo pozatym jestem leniwy.)doszedłem do dawki okolo 25 mg na sniadanie,na obiad- piwo, jak sie konczył kombinowałem,czasem na głodzie kilka dni. zreguły tak wygladały moje dni tego lata,do okolo 10 sierpnia.MOja mama mówii mi nieraz,,głupi ma szczęście,,to prawda miałem szczescie,nie udało mi sie rzucic lorafenu coprawda samemu,ani nie udało mi sie zabic bo tego tez pragnałem albo rzucę sam albo zajebie sie,nieudało sie,nie,,,on mnie rzucił w błoto,-ale ja juz go nie biore bo wiem ze drugi raz moge niedostac szansy,niechce ryzykowac dzis,poniewaz niestraciłem wszystkiego,mam jeszcze do stracenia troche,staram sie otym pamietac codziennie.a samobojstwo?na smierc przyjdzie czas,narazie mi sie nie spieszy.Myslisz ze zalezy mi na tym tak naprawde abys nie brał,? nie zalezy mi na tym wcale,chcesz to bierz,sprubuj szczescia w cudownej tabletce, moze tobie uda sie rzucic to,jak nadejdzie Twój czas,a moze uda Ci sie zabic gdy juz zabraknie Ci lorafenu,moze jestes lepszy odemnie),.moze Ciebie to niedotyczy,NIe mój interes,ja swoje przeszedłem,Ty masz swoje zycie,kazdy ma swoje.MOge Ci jednak pomóc,mogę Cie poprzec wesprzec,nie mój jednak biznes czy masz brac czy nie,nie jestem sedzia aby to oceniac,dlatego podaje swoje gg 13874021, takie mam niesmiałe plany zostania terapeutą(tzn wzasadzie juz nim jestem z powolania no ale pieniazki jakies bym chciał za to dostawac no bo jesc to tez musze,juz niemam lorafenu w szufladzie wiec musze jak czlowiek jesc chleb) ,wiec narazie robie sobie praktyke i chetnie sprubuje pomoc osobom które sie do mnie zgłoszą,wiem powinienem najpierw isc na studia psychologiczne ale coz zawsze robiłem poswojemu, zle na tym wychodziłem.tym razem wychodze na tym dobrze,i nie jest wstanie juz nic ani nikt mnie powstrzymac,,zycie jest cudowne,zycie jest pieklem,,i to ito bzdura nie majaca niv wspolnego z prawdą. zachecam wiec i pozdrawiam,
-
Gość: Janamak, ear79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/05 04:18:40
W ostatniej chwili i mój lekarz zdecydowanie przekonal mnie bym ratował zycie i zaprzestał przyjmowania lorafenu.To zabójca psychiki a czlowiek to psychika .
-
Gość: Janamak, ear79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/05 04:22:59
Do Tomek, 89.108.200.12*
Ratuj swoją dziewczynę !!!!
-
Gość: Janamak, ear79.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/05 04:31:24
Informacja do : Gość: , 195.116.237.*
Ta lekarka powinna stracić mozliwosc wykonywania zawodu. Uwierzcie mi Lorafen to wyrok śmierci skierowany na waszą psychikę !!! To morderca dusz i ciał. Kto go zażywa kona powoli. Mnie uratował w ostatniej chwili prawie przemoca kolega lekarz.przed lorafenem. Trzy lata się uwalniam i jeszcze o nim 'marzę " po nocach. Po co to przepisują lekarze sam nie wiem. Potem jest juz zbyt późno ..
-
Gość: art, c71-102.icpnet.pl
2011/07/22 17:40:44
Nie odstawiajcie denzodiazepiny od razu! Trzeba to robić bardzo powoli: www.benzo.org.uk/manual/bzsched.htm
-
Gość: ja, aany175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/22 17:26:34
Biore lorafen od ok.22 lat. 2x0,5 mg. dziennie.Czuje sie dobrze.Zastanawiam sie odstawiac czy nie?.Bralem 2-3 mg. od ok 5 lat to 1mg. dziennie
-
2011/11/06 01:28:09
Droga Pani Ewo z Bielska Bialej. Stracilem adres kontaktowy. Jezeli szczescie mi dopisze a Pani, przez przypadek trafi na ta notke, to b. prosze o znak , ze w szczescie warto wierzyc. Jurek
-
Gość: Monika, p5dd78e5d.dip.t-dialin.net
2012/04/15 16:41:56
Lorafen biore od ok, 20 lat, do tego Relanium 5mg- dawke zmiejszam do 2,5 mg. Dawke Lorafenu zmiejszylam do 2,5mg o ile mnie nie wezmie jakis atak nerwicy. Bardzo chce odstawic te leki, przebywam aktualnie w Niemczech i postanowilam isc tam do psychiatry. Pani doctor przepisala mi Paroxetin 20mg oraz Doxepin 20mg. Mam od razu odstawic Lorafen i Relanium. Ja nie wiem czy dam sobie rade ... boje sie do tego doszlo mi nadcisnienie i mam lek, oraz niedoczynnosc tarczycy ... Prosze niech ktos poda numer gg lub jakies namiary, jesli ma taki sam problem jak ja, bede wdzieczna. Zycze wszystkim duzo zdrowia.
-
Gość: iza88, 84-10-173-171.dynamic.chello.pl
2012/07/18 15:27:31
Od okolo tygodnia mój wujek (80 lat) zazywa lorafen, twierdzi, ze lekarz rodzinny przepisal lek na bezsenność, stany nerwowe. Jego zachowanie stalo sie dramatyczne, a najgorsze jest to, że on nie zauważa problemu, nie śpi w nocy, jest "otumaniony", przekręca fakty, wymysla dziwne historie i ciągle ma "doła". Próbowałam mu wytłumaczyć, by wyrzucił lek, ale nic nie dociera. MARTWIĘ SIĘ o niego i zstanawiam się, by udać się do jego lekarza na rozmowę.
-
Gość: psyche, 89-70-139-34.dynamic.chello.pl
2012/09/24 09:23:49
Biorę lorafen od kilkunastu lat i żaden inny lek mi nie pomaga,tylko z lorafenem czuję się pewnie,spokojnie i mam chęć do życia.
Zdaję sobie sprawę,ze jestem uzależniona,ale na odwyk w tej chwili nie mogę sobie pozwolić/mam bardzo chorą osobę w domu,która nie może być sama-Alzheimer/
Może kiedyś uda mi się żyć bez chemii?
-
Gość: aga, dslb-092-072-066-002.pools.arcor-ip.net
2012/09/27 19:16:51
Ja biore lorafen 20 lat 7,5 miligrama na dobe i tak juz 10 lat. Dawki nie zwiekszam czuje sie dobrze ale mam obawy czy od tego na starosc nie zeswiruje.nie moge sie doszukac skutkow ubocznych po dlugim braniu tego leku!
-
2013/03/26 11:51:08
Wow 20 lat to ładnie. Nie bieżecie mieli problemów z wątrobą? Nie ma jakiś alternatywnych sposobów na taki ból tylko leki?
-
Gość: slowo, public-gprs417720.centertel.pl
2013/03/26 12:09:54
Przeczytaj uważnie cały artykuł mr-Pit. Jest to jedyny sposób na taki ból i nic innego nie pomaga. Poszukaj lepiej coś w temacie twojego loginu np. co to jest
pit rzeczpospolita? Formularz pit, ulgi pit itd. Zapewniam cię że będzie to bardzo ciekawa lektura.
-
Gość: rurek, user-94-254-209-138.play-internet.pl
2014/09/30 22:48:49
Ja na dobę biorę 10 do 15 tabs po 2,5 mg i nie działa na mnie.Wzrost tolerancji na lek!!!!!
-
Gość: , 93.105.42.14*
2014/11/21 02:48:08
Rada dla chcących odstawić benzodiazepiny - opracowanie prof. Ashton można znalezc w necie ok 40 stron